
Rano, po przebudzeniu coś tam się przegryzło, a potem trzeba było przetrwać do wieczora. Mieszkaliśmy w getcie w Harare, a każdego wieczora rodzice udawali przed nami, że coś zdążyli już zjeść, bylebyśmy - ja, brat i siostra - nie czuli się źle z tym, że zostawiają jedzenie dla nas. Patrzyłem na to ze smutkiem. Mówiłem: - Mamo, przecież ty nie jadłaś! Miałem jakieś 15 lat - zaczyna swoją opowieść na łamach "Przeglądu Sportowego" 24-letni Costa Nhamoinesu z Zimbabwe, piłkarz Zagłębia Lubin, jeden z najlepszych lewych obrońców ekstraklasy.